Sylwerster 2009/2010
Piwniczna Zdrój
Sylwestrowe wspomnienie
W pewien grudniowy dzień
Piwniczną przywitali krakowscy studenci,
Swe troski odsunęli głęboko w cień
Skąd wiem Proste- byli uśmiechnięci.
Weszli pełni sił do “Chemika”
Jedni wcześniej, większość później troszkę;
Dobrze się bawić- obrali sobie przykaz,
A spragnieni poili się Grolschem.
Wspomagał też Budweiser i Wyborowa ogniem posłużyła,
Posiłki jedli sobie syte
Dzięki czemu wzbierała w nich siła
Potrzebna na wjazdy krzesełkiem, a może i orczykiem
Choć pogoda niesprzyjającą im była
I na nartach różnie się zjeżdżało,
Co dzień biła z nich promieniami siła,
Mimo że nie zawsze na śniadanko się wstało
Jak nie stoki, to zabawili w Popradzie.
Pory zamknęli, ciałka piękne w cieple wymoczyli.
Jednak przed wyjazdem dmuchali w komisariacie,
Żeby czasem w EURO dużo nie płacili.
Przyszedł wieczór Sylwestrowy,
Dzięki któremu w tamtym miejscu znów oni się spotkali,
Szampany strzelały, życzenia byłe pełne wymowy
I bawili się do rana w siłą mięśni swoich przyozdobionej sali…
Raczyli się tam rożnymi uciechami…
Był tam ping-pong, w bilarda też pykali,
No i kulig w wozach drabiniastych, choć bez śniegu to z prawdziwymi koniami
A gdy piekli swe kiełbaski w ogniu, w pięknym błocie sobie razem stali
Wyspani kierowcy z GPSami wyznaczyli powrotu trasę,
I do rocznej rzeczywistości ruszyli,
Ominęli długich korków masę,
Teraz każdy z nich wspomnieniami różnymi się sili…
Kinia, 2010